Wypalenie zawodowe – problem czy fanaberia?

Źródło: Clipart

Kiedy masz wysoką gorączkę to wiesz na pewno, że jesteś chora / chory. I jeżeli gorączka oraz pozostałe objawy są wystarczająco dokuczliwe idziesz do lekarza, starasz się o postawienie diagnozy i rozpoczęcie leczenia. A kiedy codziennie rano wstajesz zmęczona / zmęczony, szybko tracisz cierpliwość i praca przestaje Ci dawać jakąkolwiek satysfakcję a wieczorem tylko marzysz o śnie? I jeszcze czasem, żeby móc zasnąć, „znieczulasz” się alkoholem.  Co wtedy robisz? Najczęściej…nic. W każdym razie nic inaczej niż dotychczas. Może poza tym, że coraz gorzej (zniecierpliwienie, irytacja) traktujesz swoich bliskich, znajomych i współpracowników. Może niektóre zadania „olewasz” bo nie masz siły ich wykonać a właściwie coraz mniej Ci zależy…

Einstein i inne mądrości
Albert Einstein powiedział, że „Robienie czegoś zawsze w ten sam sposób i oczekiwanie za każdym razem innych rezultatów jest objawem choroby umysłowej.”
A co Ty robisz? Co zmieniasz? Na co autentycznie starasz się wpłynąć? Podejmujesz rozmowę z szefem? Odświeżasz cv? Szukasz pomocy fachowca (coacha, psychoterapeuty, lekarza)? Rozmawiasz z przyjacielem? Czy „oganiasz się” od troskliwych uwag lub pretensji bliskich jak od natrętnych much i zwiększasz dystans do znajomych bo nie masz siły i czasu? I dalej każdego ranka wstajesz do pracy z trudem i rosnącą niechęcią?

Syndrom wypalenia zawodowego
Wypalenie zawodowe to „syndrom” czyli zespół objawów. W dodatku tzw. objawów nieswoistych czyli mogących wskazywać na różne jednostki chorobowe lub po prostu na przemęczenie. Najbardziej powszechnym sygnałem jest poczucie totalnego wyczerpania. Zawodowego, fizycznego, uczuciowego… Ale poszczególne „znaki” pojawiają się stopniowo, jeden po drugim. I stopniowo nasilają. Utrudnia to zidentyfikowanie syndromu wypalenia zawodowego. Tymczasem nie wolno tego zjawiska ignorować gdyż prowadzi do wyniszczenia organizmu. Zarówno fizycznego jak i psychicznego. Znam osobiście „bardzo zaangażowanych menedżerów”, którzy w porę nie dostrzegli, że źle się z nimi dzieje. Jedna z tych osób zemdlała w pracy, inna trafiła na wiele tygodni do szpitala, jeszcze inna wpadła w długoterminową depresję. Dlatego jeżeli obserwujesz u siebie:

  • długotrwałe, nie ustępujące zmęczenie / wyczerpanie,
  • objawy somatyczne (bóle głowy czy kręgosłupa, częste przeziębienia, dolegliwości gastryczne itp.),
  • bezsenność,
  • niemal ciągłe napięcie, poirytowanie, zniecierpliwienie,
  • wycofywanie się z życia rodzinnego, społecznego, towarzyskiego,

Nie ignoruj komentarzy i spostrzeżeń swoich bliskich ani własnej intuicji. Zatrzymaj się i zainteresuj samym / samą sobą . Jak?- oczywiście będę do tego wracać. Tym bardziej, że jestem (jako czlonek Rady Nadzorczej) związana z Fundacją Slowlajf;-)

2 komentarze:

  1. Często zdarza się takie wypalenie zawodowe. Macie coś takiego? Chcecie coś z tym zrobić? Nowa praca http://www.gowork.pl/praca/gdansk;l może się okazać rozwiązaniem. Trzeba zmienić ją na ciekawszą, która będzie nas rozwijać.

    Odpowiedz
  2. UWAGA. Pani Zuzanna Błaszczyk skomentowała (ciekawie) kilka postów na tym blogu i przy każdym umieściła link do gdańskiego gowork. Rozumiem, że to rodzaj reklamy…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *